Andrzej Kumor i jego teoria
(..) W polityce na efekt czasem czeka się latami. Trzeba mieć dużą cierpliwość. Moja teoria spiskowa głosi, że to, co stało się zaraz po pierwszej kadencji Donalda Trumpa; ukradzione wybory i polityczna dekadencja USA, było zrobione specjalnie po to, by zapewnić masowe poparcie dla niego podczas drugiej kadencji. Rozmontowywanie Stanów Zjednoczonych poprzez masową imigrację i neomarksistowskie fanaberie wywołać musiało społeczny wstrząs i było niczym dźganie sflaczałego amerykańskiego społeczeństwa patykiem, dzięki czemu wytworzono jedność poparcia i ruch MAGA, który następnie na naszych oczach przekształcił się w ciągu kilku miesięcy w ruch MIGA. Dlaczego? Dlatego że prezydent Trump był do swojej roli przygotowywany przez kilka ładnych lat. Nie, nie tylko przez to, co ma związek z aktami Epsteina, czy innymi kompromatami, ale po prostu przez pracę nad jego percepcją; przez otoczenie ludźmi, którzy pokazali tę sytuację, jako jedyne możliwe rozwiązanie na Bliskim ...